|
|
| | KOMETY & PER-WERS - relacja z koncertu i wywiad | 10.06.06;21:33:12 |
Śmiem rzec, iż niedzielny koncert w krakowskim klubie Zaścianek był uwieńczeniem pełnego uroczystości, bezalkoholowego weekendu, relaksem i chwilą odprężenia dla wyciszonej, pełnej refleksji duszy po wydarzeniach poprzednich dni. Kameralny koncert w takiej też atmosferze. Komety, szczególnie wokalista, Lesław, nie oszczędzali swej energii. Zagrali kilka kawałków ze świeżutkiej płyty, nie omieszkali również zaśpiewać "Bezsennych nocy" – ostatnimi czasy najbardziej znanej i promowanej ich piosenki. Bez większych problemów rozkręcili publiczność swoim występem, a na koniec chętnie bisowali w odpowiedzi na gromkie okrzyki słuchaczy. Tutaj chcialabym przypomnieć uwspółcześnioną, w rytmach rockabilly wersję utworu Johny'ego Cash'a w wykonaniu Komet, której zagranie dodało smaczku całemu wydarzeniu.
Osobiście uważam, że Komety nie były jednak jedyną gwiazdą tego wieczoru, albowiem krakowskiej grupie PER-WERS należą się także słowa uznania. Żywiołowy punk rock, połączony z melodyjnym, skocznym ska – to jest to co zaprezentowali nam w niedzielę; plus, rozbudowana sekcja dęta, która obudowała ich piosenki w łatwo zapadające w ucho dźwięki.
Całościowo koncert udany. Jednak ubolewam nad faktem, że podczas PER-WERSu nikt nie tańczył, gdyż ich muzyka nadaje się bardzo dobrze na wieczorne szaleństwo.
[aśka]
***
Po koncercie w Zaścianku wysłanniczki muzyka.only.pl miały też okazję spotkać się z wokalistą zespołu Komety i chwilę z Lesławem porozmawiać:
MuzykaOnly: Praktycznie w każdym wywiadzie pojawia się jakieś pytanie odnośnie Warszawy, jak ona się przewija w Waszej twórczości. Mówisz, że Twoim hobby jest gubienie się w tym mieście; więc moje pytanie jest takie odwrotne: czy gubisz się jeszcze w Warszawie mieście? I czy chciałbyś kiedyś zgubić się w innym mieście?
Lesław: Tak, jeżeli chodzi o Warszawę nadal są takie miejsca, w których mogę się zgubić. To jest ciekawe, ponieważ wydawało mi się do niedawna, że właściwie znam wszystkie miejsca, jakie tam są, natomiast cały czas pojawiają się nowe i to miasto można odkrywać w nieskończoność, ponieważ to bardzo się rozbudowuje i nawet ulice, do których chciałem wrócić niedawno, już nie istnieją albo wyglądają zupełnie inaczej, więc ta ciągła ewolucja jest ciekawa i powoduje, że chyba tak już zostanie zawsze. W innych miastach zawsze się gubiłem, mam w ogóle bardzo słabą orientację w terenie i w moim przypadku to nie jest trudne, nie ma się czym fascynować [śmiech]. Tutaj też wyszedłem przed klub i nie wiedziałem jak trafić i o mało co koncert się nie odbył.
MuzykaOnly: Co obecnie jest w Twoim odtwarzaczu?
Lesław: Ostatnio w ogóle nie mam czasu na słuchanie muzyki, więc chyba będę zmuszony Cię rozczarować, ponieważ nie dokonałem jakichś szczególnych odkryć ostatnio. Graliśmy dużo koncertów, było wiele ruchów promocyjnych związanych z tą najnowszą płytą [KOMETY „2004-2006” – przyp. red.], więc w zasadzie bardzo rzadko spędzałem czas w domu, i bardzo się cieszę na myśl o tym, że teraz będę miał dużo wolnego czasu, ponieważ w najbliższym czasie nie będziemy grali koncertów – ten jest właśnie ostatni koncert z tej serii – i będę mógł spędzać dużo czasu słuchając muzyki, pracując nad nowym materiałem. W styczniu nagrywamy nową płytę, więc z niecierpliwością oczekuję na ten moment.
MuzykaOnly: Skoro poruszyłeś temat nowej płyty, chciałabym zapytać czy w związku z tym, że każda kolejna płyta Komet ma być inna od poprzedniej, gdyż mówicie, że się nie będziecie powtarzać, że schematy Was nudzą - jaka będzie nasępna płyta?
Lesław: To nie jest tak, że nie chcemy się powtarzać, ponieważ schematy nas nudzą [śmiech]. Każda płyta pokazuje, w jakim miejscu jesteśmy w danej chwili i to się dzieje w bardzo naturalny sposób. Nie chcemy być na siłę oryginalni, ponieważ to nigdy by nie wyszło. Ta płyta będzie świadectwem tego, jaki był zespół w roku 2006. To znaczy właściwie na początku roku 2007, ponieważ wtedy mamy nagrywać. Będzie to więc dokumentować zespół z przełomu roku 2006/07.
MuzykaOnly: Czy podejmując tematy, których nie podejmują inni, pisząc o sobie, o swoich odczuciach, wrażeniach, o tym co Cię otacza itd., nie boisz się zbytniego ekshibicjonizmu emocjonalnego?
Lesław: Nie, na pewno nie i robiąc to co robię zawsze wiedziałem, że nie mam nic do stracenia. I jeżeli ktoś zdaje sobie z tego sprawę, to tak naprawdę pisanie tego typu tekstów wydaje się czymś bardzo łatwym i oczywistym.
MuzykaOnly: A jak traktujesz koncerty?
Lesław: Emocje są bardzo duże i to z obu stron. Jeżeli chodzi o nas i na szczęście, jeśli chodzi o publiczność [śmiech]. To byłoby straszne gdyby te emocje dotyczyły tylko nas, a nie publiczności. Natomiast to działa w obie strony – wiem, że komuś ta muzyka do czegoś służy, komuś jest potrzebna – i to wystarczy.
MuzykaOnly: A jak Wasze wrażenia przed koncertami zagranicznymi przed tą serią, która Was czeka w związku z promocją Waszej muzyki?
Lesław: W zasadzie nie wiemy czego się spodziewać. Nie mamy ani żadnych oczekiwań, ani żadnych wyobrażeń… i zobaczymy.
MuzykaOnly: Życzę więc wszystkiego dobrego w nadchodzącym czasie.
Lesław: Bardzo dziękuję.
[driada]
[wywiad autoryzowany, Kraków, 28.05.2006 r.]
Sznurki do stron zespołów:
Komety
PER-WERS
| www --- driada | | | |
|
|
|
|